Ułatwienia dostępu

  • Skalowanie treści 100%
  • Czcionka 100%
  • Wysokość linii 100%
  • Odstęp liter 100%
Dzisiaj jest 18 maja 2024 r. Imieniny obchodzą: Alicja, Feliks, Eryk
A A A
wtorek, 24 listopad 2015 09:15

Reklama na zabytkach

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

11 września 2015 roku zaczęła obowiązywać ustawa krajobrazowa. Ustawa definiuje pojęcia reklamy i szyldu, a na dodatek pozwala samorządom na decydowanie o zasadach rodzaju i umiejscowienia reklam na danym terenie. Dzięki takim narzędziom będzie łatwiej opanować przedsiębiorców i firmy zajmujące się reklamą zewnętrzną, które zaśmiecały przestrzeń publiczną niezliczoną ilością szyldów, reklam i banerów.

Władze województw mają obowiązek wykonać tzw. audyty krajobrazowe. Dzięki nim możliwe będzie określenie tak zwanych ?obszarów krajobrazów priorytetowych?, w których będzie można określić wielkość i architekturę stawianych tam budynków. Chodzi o zachowanie tradycyjnej architektury, czy też wykorzystanie materiałów dostępnych w danym miejscu.

Kara za niedostosowanie się do przepisów związanych z kształtem, wielkością i miejscem ustawiania czy zawieszania reklam może wynosić nawet 40-krotność opłaty reklamowej ustalonej przez dany samorząd. Ważnym elementem ustawy jest także sprecyzowanie, kto poniesie karę za nielegalną lub niezgodną z wytycznymi reklamę. Odpowiada za nią osoba lub instytucja, która ją w danym miejscu umieściła. Jeśli jednak niemożliwe będzie namierzenie ich, to zapłaci karę właściciel posesji lub budynku, na którym zawisła dana reklama lub baner.

W naszym mieście nie brakuje miejsc, w których reklamy po prostu szpecą. Najwyraźniej nikomu to nie przeszkadza. Jednak szczególnie irytujące są reklamy umieszczane na zabytkach. Czy baszta, udekorowana jak na obrazku niżej, ładnie wyglądałaby na fotografii? Prawdopodobnie nikt nie chciałby jej zrobić zdjęcia. Póki co, to zdjęcie to fotomontaż...

 

Tymczasem na innym zabytku od dwóch miesięcy wisi reklama. Owszem, jeżeli trwa remont, to zdarza się, że sponsor umieszcza swoje dane na rusztowaniach. Ale w tym wypadku wygląda to na normalną działalność komercyjną, prowadzoną przez instytucję samorządową w zabytku, wyremontowanym z funduszu unijnych [poniżej].

O ile budynek Centrum Kulturalno-Bibliotecznego jest przynajmniej odremontowany, to co powiedzieć o innym prywatnym obiekcie zabytkowym przy tej samej ulicy? Dobrze, że chociaż stojący tu samochód zasłania częściowo bazgroły [poniżej].

W czwartek odbędzie się sesja Rady Miejskiej. Może radni zwrócą uwagę na to, co mają po drodze do kina?...

Wyświetlony 3087 razy

Skomentuj