W pierwszym treningu i sprawdzianie uczestniczyły zainteresowane dzieci z klas 4-6 ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Dobrym Mieście. Na początek były lekkoatleta i pasjonat sportu Paweł Pytlarczyk poprowadził rozgrzewkę i mini trening lekkoatletyczny. Pokazał dzieciom jak prawidłowo stawiać kroki w bieganiu, jak pokonywać płotki. Nie obyło się także bez obowiązkowego na lekcjach w-f rzutu piłką lekarską. Młode dziewczęta były wpatrzone w trenera jak w obrazek.
- Podoba się wam trening?
- Tak, bardzo. - odpowiadały - Zajęcia są fajne, pan jest sympatyczny, biega razem z nami, pokazuje co i jak.
- Będziecie chodzić na treningi Jelonków? - Pewnie! - wykrzyczały. -Ja mogę tylko w piątki, bo w środę mam angielski - smutno dodała blondyneczka.
Tymczasem trener pokazuje skok w dal.
- A teraz zabawimy się w Małysza. Widzieliście jak skacze? Każdy widział. Ale skok w dal to moja dyscyplina i pokażę wam co i jak.
Dzieciaki podskakują razem z trenerem. Nikt nie daje po sobie poznać zmęczenia. Jednak doświadczony zawodnik wie, że należy się chwila odpoczynku. Zarządza krótką przerwę na uzupełnienie płynów.
Po przerwie nadszedł czas sprawdzianu. Dzieci biegały w mierzonym czasie na 20 metrów, rzucały piłką lekarską oraz skakały w dal z miejsca.
Dwie godziny wysiłku minęły w mgnieniu oka. Na zakończenie trener powiedział:
- Skończyliśmy, daliśmy z siebie wszystko, spaliliśmy trochę kalorii. Wszyscy zadowoleni?
- Tak!!! - zgodnie wykrzyczały dzieci.
- To teraz przez weekend możecie zjeść jedną paczkę chipsów więcej. Oczywiście, to żart. Więcej ruchu, mniej słodyczy i telewizora!

- Czym są Jelonki? - pytamy Pawła Pytlarczyka.
- Jest to nieformalna grupa pasjonatów sportu, którzy chcą zarazić dzieci aktywnym spędzaniem czasu. - twierdzi pomysłodawca - Nie jest naszym celem zdobywanie medali czy wygrywanie zawodów. Na razie najważniejszy jest ruch. Na wyniki przyjdzie jeszcze czas. Grupa nie ma zamiaru przekształcić się w klub sportowy, ale zainteresowanie dzieci i rodziców było tak duże, że jednak należy pomyśleć o jakiejś formie organizacyjnej. Prawdopodobnie będzie to fundacja prozdrowotna. Ale na decyzje także jeszcze jest za wcześnie.
Jak dodaje radny i dyrektor Zespołu Szkół w Dobrym Mieście Andrzej Wonia - chcemy (jako gmina) przebudować stadion sportowy, aby dołożyć w nim podstawową infrastrukturę lekkoatletyczną - bieżnię na 4 tory, skocznię, rzutnię. Dzieci muszą mieć miejsce do uprawiania sportu.
- Kto finansuje Jelonki?
- Ja. Nie oczekuję żadnych zysków. Sam sfinansowałem stroje, gadżety, poświęcam swój czas. Chcę zachęcić dzieci do sportu. W przyszłości może będziemy pobierać symboliczne pięć złotych za trening. Ale o tym porozmawiamy z rodzicami. Na razie trzeba dzieciom pokazać, że można inaczej spędzać czas. Chciałbym jednocześnie podziękować innym osobom zaangażowanym, które także przyszły dzisiaj społecznie: panu dyrektorowi Andrzejowi Woni za udostępnienie hali, jego małżonce Edycie oraz Marii Szafran - nauczycielkom wychowania fizycznego z SP2, a także wolontariuszom Paulinie Ziółkowskiej - lekkoatletce ze szkoły sportowej, Maciejowi Jasiukiewiczowi - karatece, Dariuszowi Andrzejczukowi - strażakowi i listonoszowi.
- Jestem zbudowany dzisiejszym treningiem. To mnie utwierdziło, że warto pracować i budować projekty dla dzieciaków - kończy pan Paweł.
Tymczasem już w sobotę 9 kwietnia na stadionie Paweł Pytlarczyk poprowadzi trening lekkoatletyczny na Trasie Zdrowia PZU. Zapraszamy wszystkich chętnych.
Zdjęcia w naszej galerii.
