Wszystko zaczęło się od interwencji radnych, niezadowolonych z pracy policji. Kroplą, która przelała kielich, była decyzja rady o wynajęciu firmy ochroniarskiej. Od tego czasu Komenda w Olsztynie rozpoczęła własne dochodzenie.
Przez kilka miesięcy Dobre Miasto było patrolowane przez policjantów w cywilu. Pod szczególną obserwacją był najsłynniejszy lokal w mieście, na który było najwięcej skarg o zakłócanie porządku...
