ZGOK chciał podnieść ceny, jakie płaci mu 37 samorządów z tzw. regionu centralnego województwa warmińsko-mazurskiego o 43% z 300 do 428 zł netto za tonę. Do podniesienia stawek namawiał prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz, który mówił o rosnących kosztach ponoszonych przez ZGOK.
Z kolei burmistrz Dobrego Miasta Jarosław Kowalski mówił o braku zaufania do zarządu ZGOK-u.
Nie powinno być zgody do momentu, gdy ktoś nie wytłumaczy, jak doszło do tego skandalu, że ZGOK funkcjonuje zupełnie na opak. Popełniono kardynalne błędy
– stwierdził burmistrz Dobrego Miasta.
Prezes ZGOK-u Marek Bryszewski straszył wizją upadłości zakładu:
Kończy się gotówka, cena 300 złotych za tonę jest nie do utrzymania. Przychody z tej ceny wystarczą nam do 13 lutego.
– ostrzegał.
Podobnie wypowiadał się na sesji rady miasta. Do obejrzenia poniżej.
