Pod topór poszły graby, klony i lipy. Jak twierdzili urzędnicy na dzisiejszej sesji rady miejskiej, właściciel w maju b.r. wystąpił o zgodę na wycinkę. Otrzymał ją i drzewa wyciął, nie zważając na trwający okres lęgowy.
Właściciel terenu przed przystąpieniem do prac związanych z usuwaniem drzew i krzewów powinien ustalić czy znajdują się tam gatunki objęte ochroną. Termin między 1 marca a 15 października funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako okres lęgowy ptaków. Jak można przeczytać na stronie www Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska -
należy pamiętać, że usuwanie znacznej ilości drzew i krzewów w okresie wiosenno-letnim najprawdopodobniej będzie się wiązać z naruszeniem zakazów w stosunku do gatunków ptaków: zakazu niszczenia schronień oraz zakazu umyślnego płoszenia lub niepokojenia w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych. Wynika to z powszechnej obecności ptaków w koronach drzew i w krzewach. Należy mieć także na uwadze, że w przypadku drzewa w pełnym ulistnieniu, stwierdzenie na nim gniazd ptasich może być utrudnione. Z powyższych względów zaleca się przeprowadzanie wycinki drzew i krzewów w okresie jesienno-zimowym.
O wycince poinformowała na swoim profilu fb radna Magdalena Kowalska. Sprawa została zgłoszona na Policję i do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie.
